Darwinizm i społeczeństwo

142

Z Johnem G. Westem filozofem społecznym, członkiem Discovery Institute w Seattler rozmawia o. Michał Chaberek OP 

John G. West, Ph.D., wiceprezydent Discovery Institute oraz Dyrektor Center for Science and Culture. Poprzednio piastował stanowisko profesora na Seattle Pacific University. Jest autorem lub redaktorem kilku książek, m.in. The Politics of Revelation and Reason, Darwin Day in America oraz Magicia’s Twin. Jego badania skupiają się na oddziaływaniu darwinizmu społecznego na kulturę.

 

Działania nazistów dążące do zniszczenia tych, których uznawali za „niedostosowanych”, zwłaszcza niepełnosprawnych i chorych umysłowo, miały całkowity darwinistyczny sens. Czy Darwin zgodziłby się na te działania? Nie sądzę, ponieważ był uprzejmym człowiekiem. Przypuszczam, że byłby przerażony tym, co robili naziści. To pokazuje tylko tyle, że Darwin był lepszy niż jego własne zasady, a nie, że naziści nie zrozumieli jego teorii. Sam Darwin twierdził jasno, że przetrwanie najlepiej dostosowanych odnosi się do ludzi tak samo jak do reszty przyrody.

W swoich badaniach skupiasz się na wpływie, jaki odegrały darwinistyczne idee naturalnej selekcji i przetrwania najlepiej dostosowanych na współczesne myślenie o społeczeństwie i ludzkości. Czy możesz wyjaśnić, czym jest „darwinizm społeczny”?

– Darwinizm społeczny to użycie teorii ewolucji Darwina (zwłaszcza idei „przetrwania najlepiej dostosowanych”) jako zasady politycznej w dziedzinach pozaprzyrodniczych, takich jak polityka, prawo karne, etyka, medycyna i religia.

Większość ewolucjonistów, zwłaszcza wśród chrześcijan, uważa, że darwinistyczna idea wspólnego przodka człowieka i małpy nie wpływa na nasze rozumienie ludzkiej godności. Chrześcijańscy uczeni zazwyczaj głoszą rozdział między ewolucją darwinistyczną rozumianą jako teoria naukowa oraz „ideologiczną” interpretacją darwinizmu, która prowadzi do poniżania ludzkości. Uważają, że poparcie dla teorii ewolucji nie stanowi zagrożenia dla rozumienia człowieka, pod warunkiem, że „teoria naukowa” pozostanie w swoich granicach, bez przenoszenia jej na prawo lub moralność. W tym kontekście często przeciwstawiają sobie teorię Darwina, która jest „moralnie neutralna” oraz darwinizm będący ideologiczną interpretacją jego myśli. Czy uważasz to rozumowanie za przekonujące?

– Uważam, że musimy zdefiniować pojęcia. Jeżeli poprzez „ewolucję” rozumiemy tylko tyle, że życie rozwinęło się na przestrzeni długiego czasu, w kierowanym procesie, którego wynik był przewidziany i ustalony przez Boga, wtedy myślę, że „ewolucja” nie stanowi problemu dla chrześcijaństwa. Ale nowożytna teoria ewolucji – darwinizm – mówi dużo więcej niż to. Utrzymuje, że wszystkie byty ożywione, włączając istoty ludzkie, rozwinęły się poprzez niezaplanowny proces naturalnej selekcji operującej na przypadkowej zmienności występującej w przyrodzie. Ten nieplanowany proces ma wyjaśniać wszystko, co dotyczy ludzi, włącznie z ich zdolnościami intelektualnymi, moralnością i przekonaniami religijnymi.

Darwinistyczne twierdzenie, że wszystko, co dotyczy życia, ostatecznie jest wytworem niekierowanego procesu materialnego, jest z pewnością ideologiczne. Ale dzieje się tak, ponieważ sam rdzeń biologicznej teorii Darwina jest ideologiczny. Ludzie powinni raczej czytać książkę O pochodzeniu człowieka, w której Darwin jasno twierdzi, że jego teoria niekierowanej ewolucji ma rzekomo wyjaśniać wszystko, co dotyczy człowieka, włącznie z jego umysłem i moralnością. To nie jest pogląd włączony do teorii Darwina przez późniejszych ideologów. Przeciwnie, była to centralna idea naukowej teorii Darwina od samego początku. W rzeczy samej, drażniło go bardzo, gdy jeszcze za jego życia niektórzy próbowali twierdzić, że jego teoria jest zgodna z wiarą, że powstanie człowieka i jego rozwój był kierowany przez wyższą inteligencję. Z definicji, biologiczna teoria Darwina głosi, że ewolucja jest niekierowanym i bezosobowym materialnym procesem.

Należy podkreślić, że darwinistyczna idea, jakoby ewolucja jest niekierowana aż do dzisiaj, pozostaje dominującym poglądem naukowym. To dlatego 38 laureatów Nagrody Nobla w 2005 roku potwierdziło swoje przekonanie, że ewolucja jest „rezultatem niekierowanego, niezaplanowanego procesu”. Zarazem mylące i niesłuszne jest uznawanie tego poglądu jedynie za błędną interpretację teorii Darwina, kiedy w rzeczywistości jest to główne (mainstream) rozumienie teorii utrzymywane przez większość liderów biologii ewolucyjnej. Badania przeprowadzone przez Uniwersytet Cornell wśród najważniejszych naukowców ewolucyjnych wykazały, że 90 proc. z nich odrzuca ideę, że ewolucja jest prowadzona ku „ostatecznemu celowi”. Myślę, że ci, którzy uważają, że sprzeciwiają się jedynie „ideologicznemu darwinizmowi”, muszą zdać sobie sprawę, że w istocie sprzeciwiają się teorii Darwina głównego nurtu.


Pełna treść tego artykułu dostępna wyłącznie dla prenumeratorów kwartalnika Fronda. Zamów prenumeratę, a jeśli jesteś już naszym prenumeratorem - zaloguj się lub zarejestruj konto, by uzyskać dostęp do ekskluzywnych treści.


o. Michał Chaberek OP

O. MICHAŁ CHABEREK (1981) dominikanin, doktor teologii fundamentalnej, autor książki Kościół a ewolucja. Zajmuje się popularyzacją teorii inteligentnego projektu oraz odnową katolickiej nauki o stworzeniu. Obecnie odbywa staż w Discovery Institute w Seattle.
Tekst pochodzi z kwartalnika: .