Katolicy i pochodzenie ciała człowieka

89
Od kiedy teologowie przyjęli ewolucyjne pochodzenie człowieka, również płeć stała się wytworem przyrody, czymś wtórnym i podatnym na modyfikację. Zgodnie z zasadami darwinizmu społecznego to, co przyroda wytworzyła przez naturalną selekcję, człowiek może modyfikować poprzez selekcję kierowaną.

Kiedy zapytamy przeciętnego katolika o nauczanie Kościoła na temat ewolucji, najprawdopodobniej odpowie, że Jan Paweł II uznał ewolucję w przemówieniu do Papieskiej Akademii Nauk w 1996 r. Kiedy zapytamy katolika bardziej zainteresowanego tym zagadnieniem, najprawdopodobniej przywoła dokument Humani generis – encyklikę opublikowaną przez papieża Piusa XII w 1950 r. Ta odpowiedź jest dość trafna, jako że encyklika Piusa XII jest ostatnim dokumentem kościelnym wyższej rangi dotyczącym ewolucji. Ale kiedy zapytamy dalej o treść encykliki, niemal na pewno usłyszymy błędne interpretacje lub napotkamy nieporozumienia.

ZNACZENIE ENCYKLIKI PIUSA XII HUMANI GENERIS

Aby określić prawdziwą wartość encykliki Piusa XII, trzeba pamiętać, że nie więcej niż 5 proc. tego dokumentu dotyczy ewolucji, co oznacza, że stanowi ona raczej poboczny temat. Pius XII pozostawił zatem wiele miejsca dla przyszłych orzeczeń w tej dziedzinie. Warto też zauważyć, że dokument nie mówi o ewolucji „jako takiej”, lecz o ewolucyjnym pochodzeniu człowieka, co sprawia, że temat jest dość zawężony. Można przecież wyobrazić sobie wiele scenariuszy ewolucyjnych dotyczących gatunków naturalnych, ale wykluczających ewolucyjne powstanie człowieka. Ponadto, papież nie udzielił żadnego poparcia ewolucji, lecz jedynie dopuścił możliwość „badania doktryny ewolucjonizmu przez naukowców i teologów według dzisiejszego stanu nauk przyrodniczych i teologicznych, gdy się bada problem powstania ciała ludzkiego z już istniejącej i żyjącej materii”[1]. Wkrótce potem teologowie rozumieli papieskie pozwolenie nie jako „jedynie pozwolenie”, lecz raczej jakąś formę poparcia udzieloną przez Magisterium Kościoła dla idei ewolucyjnego pochodzenia ciała człowieka. Prawda jest jednak taka, że Pius XII dopuścił dyskusję bez sugerowania jakiegokolwiek ostatecznego wyniku. Co więcej papieskie pozwolenie było ograniczone nie mniej niż czterema warunkami: po pierwsze, należy uwzględniać argumenty obu stron; po drugie, hipotezy ewolucji nie wolno przedstawiać jako udowodnionego faktu; po trzecie, zawsze należy uwzględniać dokumenty Kościoła i po czwarte, hipotezy ewolucyjnej nie należy traktować w taki sposób, jakoby źródła Objawienia nie zawierały w tej sprawie nic wymagającego wielkiego umiaru i ostrożności.

Po 1950 r. trudno byłoby znaleźć choćby jednego teologa, który uwzględniałby wszystkie zastrzeżenia Piusa XII w dyskusji na temat pochodzenia człowieka. Właściwie nie było nawet dyskusji na ten temat, ponieważ „ewolucja z istniejącej uprzednio żywej materii” natychmiast została uznana za pewnik. Zamiast tego teologowie już kilka lat później podważyli orzeczenie papieskie w kwestii poligenizmu, a później także naukę na temat stworzenia ludzkiej duszy. Odejście od nauczania papieskiego we współczesnej teologii jest oczywiste i można to przedstawić w trzech punktach: (1) Dopuszczenie dyskusji na temat ewolucyjnego pochodzenia człowieka zostało uznane za akceptację samej idei. (2) Zakaz dyskusji na temat poligenizmu okazał się być zachętą do promowania go. (3) Specjalne stworzenie duszy ludzkiej zostało podane w wątpliwość i w jego miejsce zaproponowano naturalną emergencję świadomości jako następstwo fizycznej ewolucji mózgu [2]. Papieski dokument został błędnie zrozumiany przez większość teologów i katolickich filozofów przyrody.

POPRZEDNIE NAUCZANIE KOŚCIOŁA


Pełna treść tego artykułu dostępna wyłącznie dla prenumeratorów kwartalnika Fronda. Zamów prenumeratę, a jeśli jesteś już naszym prenumeratorem - zaloguj się lub zarejestruj konto, by uzyskać dostęp do ekskluzywnych treści.


o. Michał Chaberek OP

O. MICHAŁ CHABEREK (1981) dominikanin, doktor teologii fundamentalnej, autor książki Kościół a ewolucja. Zajmuje się popularyzacją teorii inteligentnego projektu oraz odnową katolickiej nauki o stworzeniu. Obecnie odbywa staż w Discovery Institute w Seattle.
Tekst pochodzi z kwartalnika: .